Podróże z aparatem w ręce od lat są moją pasją. Teraz skupiłam się dodatkowo na innych dziedzinach fotografii.
To, co mnie pociąga szczególnie, to portrety, fotografia reklamowa (produktowa) i makrofotografia. Oczywiście krajobraz, przyroda i obiekty architektoniczne nadal są w zasięgu moich zainteresowań.
Efektem zamiłowania do fotografii stał się ten blog, który kryje cenne porady dotyczące fotografowania i obróbki zdjęć oraz zdjęcia czynione każdego niemal dnia. Ponadto blog stanowi dla mnie mobilizację do dalszego rozwoju.
Portfolio to przegląd moich najciekawszych prac.
Zapraszam serdecznie!
Anna Piernikarczyk


Moge tak z ciekawości…. jaki masz aparat?
Pewnie, że możesz:
Canon EOS 500D
Obiektyw standardowy 18-55
Teleobiektyw 70-300
Może ktoś chce wymienić 18-55 na 18-135 z dopłatą oczywiście?
Pozdrawiam
Cześć Aniu. Świetne fotki robisz. Bardzo mi się podobają. Możesz napisać mi jakiego konwertera makro używasz? 70-300 obiektyw ma makro + konwerter czy sam konwerter? Pozdrawiam i będę do Ciebie zaglądał
Hejo, dzięki
W tym roku robiłam makro bez statywu, a więc nie 70-300 bo za ciężki i gorzej ostrzy.
Używam standardowego 18-55 mm + konwerter RAYNOX MACROSCOPIC LENS M-250 fi=49, być może na wiosnę pomyślę o specjalnej lampie makro, tym pierścieniu.
Pozdrawiam
Widzisz ja się właśnie zastanawiam nad kupnem tego konwertera i szukałem przykładowych zdjęć nim wykonanych. Twoje robią wrażenie mimo, że słyszałem że przy mniejszych ogniskowych <100mm konwerter powoduje winietowanie na brzegach ale u Ciebie wcale tego nie widać co tym bardziej mnie cieszy. Pozdrawiam
To prawda, że przy mniejszych ogniskowych czasem się pojawia problem, ale ja zawsze robię na 55, na maksymalnym zbliżeniu, i później jeszcze samym konwerterem można nieco zbliżyć lub oddalić. Jakieś odjechane makro to to nie jest, ale porównując do możliwości samego aparatu to już jest fajna zabawa, co prawda liczy się każdy mm i trudno zrobić zdjęcie ostre, dlatego lampa jest przydatna, ale zabawa jest fajna i sama się wiosny doczekać znów nie umiem
Wiadomo że nie zastąpimy konwerterem stałego jasnego szkła makro ale spodziewałem się dużo gorszych rezultatów;).
Jak tak dalej pójdzie to wiosna przyjdzie lada dzień bo zima się coś się nam zacięła chyba.
Ja dopiero zaczynam zabawę z makro i jakaś pszczoła by się przydała albo chociaż żuczek jakiś. Pozostaje cierpliwie czekać
Idź do kąta i poszukaj pająka
Zapuszczę trochę dom może coś ciekawego się pojawi:) Jakiegoś karalucha w piwnicy może bym i znalazł ale wolę zacząć zabawę z makro od przyjemniejszej tematyki. Może jakiś kwiatuszek.
Aniu a jakiej lapy zewnętrznej używasz i jak się spisuje?. Ja waham się między Yongnuo YN565 EX albo Canon 430EX II. Ta pierwsza dużo tańsza ale nie wiem jak jakościowo te lampy wyglądają.
Ja mam YN460-II -jest tylko manualna, więc raczej nadaje się do użytku domowego, do produktów i portretów w studiu, nie reportażów, ale już się przyzwyczaiłam i pasuje mi. Ponoć ten TTL automat to już tylko własnie w Canonowskich lampach daje radę, ale ich cena lekko powala. Muszę powiedzieć że jestem zadowolona, bo żadnych reportażów nie robię i faktycznie jest mi potrzebna w domowych warunkach. Doświadczony fotograf do takiej fotografii właśnie ją mi doradzał. Mozna regulować poziom i pion i oczywiście moc, ma wbudowany odbłyśnik i mały dyfuzor.
jeszcze jedno… po jakiej szkole jesteś?? Oczywiście nie musisz odpowiadać, ale Tarnowskie Góry, Gliwice , Katowice…
To taka część Polski gdzie się dużo dzieje.
Jeśli masz na myśli fotograficzną, to po żadnej.
Ja gdybym miał siedzieć w szkole znów i wpychać wiedzę na siłę pewnie cała moja miłość do fotografii by mogła zostać wystawiona na próbę. Dochodzenie do pewnych rzeczy samemu lub z pomocą wspaniałych ludzi na różnych forach to jest właśnie to co mnie nakręca jeszcze bardziej:)
No, mi też się taki sposób podoba